Nowy Jork – czas przemyśleń

Nowy Jork w pewnym stopniu okazał się tym co sobie wyobrażałam, ale wiele rzeczy i zdarzeń przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

Dzisiaj podzielę się z Wami moim luźnymi przemyśleniami.

Moim pierwszym, wielkim zaskoczeniem byli na pewno Żydzi. Nie mam uprzedzeń, ale liczba Żydów w jednym samolocie doprowadziła mnie do małej konsternacji. Na szczęście po pierwszym szoku szybko się przyzwyczaiłam.

 nowy jork zawsze po drodze przemyslenia 8

Sporym rozczarowaniem były dla mnie dzielnice Chinatown oraz Littre Italy. Za głośne, za brudne, za komercyjne.

 nowy jork zawsze po drodze przemyslenia 6

W Nowym Jorku, i na pewno w całej Ameryce, wszystko jest duże, od owoców po samochody. Podziwiam Amerykanów za ogarnięcie tego całego szumu, chaosu, klaksonów i pośpiechu, który tam występuje.

nowy jork zawsze po drodze przemyslenia 3

 nowy jork zawsze po drodze przemyslenia 1

Psy, a raczej idealne pieski bez skazy, jakby prosto z salonu. Oczywiście uroda psów zależy już od gustu, ale trzeba im przyznać, że dbają o swoich pupili jak mało kto.

Na każdym kroku spotykałam ogrom ludzkiej życzliwości i spokoju. To miłe gdy mieszkańcy z chęcią pomogą, podpowiedzą i pokierują. Bardzo miła odmiana.

 nowy jork zawsze po drodze przemyslenia 4

Wielka różnorodność! Nie spodziewałam się, że taki miks ludzi będzie tak dobrze funkcjonował w jednym mieście.

Dla Nowojorczyków czymś normalnym jest przechodzenie na czerwonym świetle, mimo policji na rogu. Nikt tutaj nie dostanie mandatu. Zgodnie z przepisami przechodzą tylko turyści – i w ten sposób nas odróżniają.

 nowy jork zawsze po drodze przemyslenia 5

Na całym Manhattanie roi się od żółtych taksówek. Koszt takiej licencji to “jedynie” 1 mln $. Czyli okazuje się, że jeżdżą tam sami milionerzy ;).

 nowy jork zawsze po drodze przemyslenia 2

A na koniec podsumowanie…

Jest drogo, i to cholernie drogo.

Ale i tak warto pojechać!